Spóźnienie z PIT nie jest wielką tragedią


Ostatnie dni kwietnia są zwykle okazją dla mediów by tworzyć atmosferę napięcia wokół rytuału składnia zeznań rocznych – popularnych PIT-ów.

Z powszechnego przekazu wynika, że wypełnienie i wysłanie formularzy do urzędu, stanowi rodzaj ulżenia sobie, jakichś przyszłych niewymownych cierpień na wypadek nie dopełnienia obywatelskiego obowiązku. Tymczasem spóźnienie ze złożeniem zeznania rocznego – samo w sobie nie jest wielką tragedią. Jedyne nieodwracalne skutki sprowadzają się tu do niemożności wspólnego rozliczenia się z małżonkiem (po terminie PIT, nie można złożyć wniosku o wspólne opodatkowanie). Wszystko inne – to owszem – niekorzystne okoliczności, ale przy odpowiednim podejściu – możliwe do zniesienia.
Czytaj resztę wpisu »

Czy bez PIT- d… zbita?


Teoretycznie trudno zrozumieć przesłanki, jakimi kierują się ostatnio służby prasowe organów podatkowych, prowadząc intensywną kampanię medialną, której treścią jest zniechęcenie obywateli do kontaktów z urzędami skarbowymi w sprawie zeznań PIT za 2010 r.

Na portalach internetowych umieszczono 3 filmiki (wyprodukowane na zlecenie ministerstwa finansów), w zabawny aczkolwiek bulwersujący sposób zniechęcające do wizyt w urzędzie (chyba, że kto ma naprawdę ważną potrzebę, np. fizjologiczną). W istocie rzecz w redukcji kosztów obsługi, by skłonić jak najwięcej osób do wypełnienia PIT przez Internet (wtedy danych nie trzeba wprowadzać ręcznie do komputera, bo fiskus, w odróżnieniu od ZUS nie dorobił się przez 20 lat, skanerów wczytujących zawartość papierowych formularzy).

Zdarzają się też incydenty przeciwne w zamiarach, jak plakat wydany przez Biuro Informacji i Promocji Gminy Piaseczno , szermujący hasłem „Bez PITa d… zbita” (chodzi o zachęcenie obywateli, by udawali się masowo do urzędu i meldowali swoje podatkowe miejsce zamieszkania w Piasecznie celem pozyskania przez gminę pieniędzy z ich PIT-a).
Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: