50% kosztów PIT – twórca niejedno ma imię


Nie tak dawno pojawiły się pogłoski o planowanej likwidacji udogodnień podatkowych dla twórców. W polskim systemie PIT, z zasady przyjęto, że jest to podatek pobierany od przychodów osób prywatnych. Tak – przychodów, nie dochodów (skrót PIT, tłumaczy się z angielskiego: Personal Income Tax „podatek od przychodów osobistych”).

Ustawodawca, w zasadniczym zakresie – tzn. w odniesieniu do pracowników najemnych – założył, że człowiek uzyskujący wynagrodzenia nie ponosi praktycznie żadnych wydatków z tym związanych. Nie ważne więc, że prawnik w korporacji musi kupić sobie garnitur, teczkę i dobre buty oraz wydawać po kilkaset zł. na książki i programy specjalistyczne. Inżynier musi kupić dobry kalkulator. Budowlaniec wydaje pieniądze na bilety tramwajowe. Wszyscy oni – jeśli dojeżdżają do pracy samochodem, muszą co jakiś czas kupować benzynę. A już zupełnie nieważne, że gdzieś mieszkają, leczą się – czasem prywatnie, wysyłają dzieci do szkoły i codziennie wydają pieniądze na jedzenie.

Owszem – uwzględniono fakt, że promowanie w stu procentach takiej ignorancji życia codziennego wołało by o pomstę do nieba. Stworzono więc, całkiem odrealnioną, namiastkę kosztów PIT w postaci tzw. ryczałtu. Czytaj resztę wpisu »

%d blogerów lubi to: